Nie macie tak, że robicie ciągle jedno i to samo i w końcu macie dość... tylko kielichy, kwiatki, hostie...
Właśnie taki dzień był u mnie i oto mamy zupełnie inną kartkę niż zazwyczaj można zobaczyć u mnie. Musiałam się trochę wyżyć na papierze dlatego pozbierałam trochę ze stolika, poszperałam w pudełkach i jest! Ścinki, tusz, kartki ze starej książki, metka ze sklepu, klisza z aparatu (kto jeszcze taką ma?:), sznurek, spinacze, metalowy łańcuszek, tekturki, wycinanki z wykrojnika, trochę glossy i cracle a całość okraszona białą akrylówką:) Jakże przyjemnie szarpało się papier...
Mmm... Karteczkę zgłaszam do PWC- wybrałam chlapania, wykrojnik i tekturkę.













































